Narzędzia osobiste
Jesteś w: Start / Aktualności / Energooszczędna rewolucja w budownictwie

Energooszczędna rewolucja w budownictwie

Budownictwo energooszczędne to w wciąż w Polsce nowość. Nie brakuje jednak inicjatyw zmierzających do rozwoju tej specyficznej branży. Najintensywniej w nowe technologie inwestują samorządy oraz instytucje państwowe, które mają ułatwiony dostęp do dotacji unijnych na ten cel.

Przykład? Uniwersytet Rolniczy w Krakowie oddał w marcu do użytku nową halę sportową. Obiekt jest unikalny z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze, do jego ogrzania przez cały rok wystarczy 15 kWh energii na każdy metr kwadratowy. A po drugie, dach i elewację nowej hali już wkrótce pokryją trawa i pnącza. Położony pośród doświadczalnych szklarni obiekt będzie więc zielony nie tylko w przenośni, ale także dosłownie. Koszt budowy wyniósł co prawda 9 mln zł, ale kwota ta z pewnością szybko zacznie się zwracać. Roczny koszt ogrzania hali o powierzchni blisko 2 tys. m kw. szacuje się bowiem na zaledwie 4 tys. zł. To raptem jedna dziesiąta kosztów, które trzeba by ponieść w tradycyjnym budownictwie.

Technologie energooszczędne śmiało wkraczają jednak także do budownictwa mieszkalnego. Dzięki wsparciu z Regionalnego programu Operacyjnego Województwa Śląskiego, w Rybniku powstał niedawno pokazowy dom pasywny. Jak zapewnia projektant, jego zapotrzebowanie na energię spełnia nieznacznie surowsze normy, niż krakowska hala. Ogrzanie jednego metra kwadratowego w tym obiekcie to w skali roku zaledwie 13 kWh. Jak udało się to osiągnąć? O tym każdy może przekonać się sam, bo budynek położony przy ulicy Magnolii można zwiedzać. Przedstawiciele firmy odpowiedzialnej za jego budowę oprowadzą każdego po swoim budynku i opowiedzą o zastosowanych w nim rozwiązaniach. „Zobaczyć będzie można między innymi jak działa system rekuperacji z wentylacją, jak wykonuje się decydujące elementy w takim budynku. Pokażemy, że w okresie mrozów budynek radzi sobie bez ogrzewania” – dowiadujemy się ze strony internetowej dewelopera.

To, co w Polsce póki co jest głównie technologią pokazową, na zachodzie Europy od lat jest już standardem. We Fryburgu, ćwierćmilionowym mieście w Badenii-Wirtembergii, nowowybudowanych budynków pasywnych nikt już nie liczy. Tam energooszczędna rewolucja objęła właśnie kilkudziesięcioletnie blokowiska. Symbolem zmian stał się wieżowiec położony przy ulicy Bugginer Strasse 50. Leciwy blok, jakich na wschodzie Niemiec wyburzono w ostatnich latach setki, w położonym niedaleko granicy francuskiej Fryburgu przeżywa drugą młodość.

Wybudowany w latach 60. budynek (ochrzczony jako Buggi 50) oprócz wyższych standardów izolacyjnych zyskał także nową elewację oraz przebudowane wnętrze. W miejsce 90 kilkupokojowych mieszkań na powierzchni 7 tys. m kw. udało się wygospodarować miejsce dla 139 apartamentów bardziej adekwatnych dla obowiązującego obecnie modelu rodziny. Dzięki zastosowaniu najnowszych technologii (między innymi nowatorskiej izolacji w postaci aerożelu) zapotrzebowanie na energię udało się zmniejszyć aż o 80% do 15 kWh na metr kw. rocznie. Dodatkowo na dachu zamontowano także panele fotowoltaiczne o mocy 25 kW, które powalają jeszcze bardziej ograniczyć rachunki za prąd.

Kompleksowa modernizacja tak dużego obiektu nie mogła być oczywiście tania. Za całość prac zapłacono blisko 13,5 mln euro. Czy jest szansa, że te pieniądze się zwrócą? Na to pytanie odpowiedzą badania prowadzone w części mieszkań przy pomocy zainstalowanych czujników, których zadaniem jest mierzenie warunków termicznych w budynku. Jeśli wyniki będą pozytywne, władze Fryburga do 2020 roku planują objąć podobną modernizacją dalszych 1,3 tys. mieszkań. Niewykluczone również, że wkrótce podobny trend – jak większość nowinek z Zachodu – zawita także do Polski. Realizacja na dużą skalę podobnych modernizacji w naszym kraju z pewnością uzależniona będzie jednak od możliwości pozyskania na ten cel dotacji unijnych bądź krajowych.

 


Źródło: portal Gmina-Energia-IT